Nasze życie budują przekonania. One natomiast kształtują się od urodzenia i mają na nie wpływ wszystkie uwarunkowania środowiskowe. Jedni uważają, że dzieci powinno wychowywać się według określonych zasad i z ich egzekwowaniem, inni, że dziecku powinno się pozwolić robić wszystko, bo wtedy najlepiej się rozwija. Jedni uważają, że praca to tylko praca i ma przynosić dochód, inni nie wyobrażają sobie robić przez większość życia, czegoś czego nie lubią.

Tak samo jest z relacjami, związkami oraz miłością.

Jeśli ojciec nie szanował matki, chłopiec wychowany w takim domu, nie będzie szanował kobiet. Dziewczynka wychowana w takim domu, będzie natomiast uważać, że takie traktowanie kobiet to coś całkowicie normalnego. Nie będę wgłębiał się mocniej w temat, ale dotyczy to każdej rodziny i każdej konfiguracji. Dziewczynka wychowywana przez samotną matkę, będzie uważać, że wszyscy mężczyźni to wrogowie. Chłopiec wychowywany przez samotną matkę, będzie miał zaburzone relacje z kobietami, ponieważ będzie nosił w sobie złość jaką matką czuła do ojca, który ich opuścił, za co on również on jest winny, bo przecież jest facetem. Córka wychowywana przez samotnego ojca będzie szukała faceta do niego podobnego, ale i tak większość nie będzie ją satysfakcjonować, bo w końcu nikt ojcu nie dorówna. Jeśli bardziej interesują Was takie mechanizmy, zachęcam do przeczytania „Miłość toksyczna, miłość dojrzała” Benewicza. Wszystkie książki o relacjach, które warto przeczytać znajdziecie tutaj.

Bez względu jednak na powyższe, mechanizmy, czyli przekonania, którymi kierujemy się w życiu możemy zmienić. Sam, w swoich relacjach, takie mechanizmy zmieniłem. Brało się one z nieudanych związków, po zakończeniu których, szukałem odpowiedzi. Nie chciałem jeszcze raz wejść do tej samej wody i popełniać tych samych błędów. Jednak aby to zrobić, musiałem zmienić to jak postrzegam związek, czego od niego oczekuję i kogo szukam lub może właśnie nie szukam, ale z kim byłbym szczęśliwy.

1. Świadomość swoich przekonań. 

Warto wiedzieć, dlaczego zachowujemy się w pewien sposób i z czego to wynika. Oczywiście jeśli wszystko jest w porządku, nie ma potrzeby zagłębiania się w to dlaczego coś robię tak, a nie inaczej. Jednak jeśli szukamy szczęścia i nie jesteśmy zadowoleni z do tej pory podejmowanych decyzji, to musimy poznać motywację swoich działań. Im starsi jesteśmy, tym więcej przeżyliśmy, więc mamy większe pole do wyciągania wniosków. To czego powinniśmy szukać to podobnych mechanizmów, które po pierwsze się powtarzają, a po drugie po raz kolejny doprowadzają do rzeczy, które wcale nas nie uszczęśliwiają, a wręcz znów wpędzają w ciemną stronę.

Mówi się, że nie powinno wchodzić się dwa razy do tej samej rzeki. Czasem wydaje mi się, że niektórzy przebiegają przez taką rzekę tam i z powrotem, bez jakiejkolwiek chwili autorefleksji. Po raz kolejny robią to samo i dziwią się dlaczego uzyskują te same efekty. Zmiany nie zachodzą u innych na naszą korzyść. Jeśli chcemy zmiany to my musimy podjąć decyzję, że zmieniamy siebie.

2. Odwaga zostawienia tego, co nam szkodzi. 

Badania naukowe jednoznacznie dowodzą, że to nie pieniądze, to nie praca czy pasja, którą wykonujemy każdego dnia, to nawet nie poczucie, że robimy coś znaczącego, sprawiają, że czujemy się szczęśliwi. To co przynosi nam szczęście to poczucie przynależności społecznej oraz relacje z innymi ludźmi. Dlatego jak najbardziej rozumiem, że zerwanie związku, który jest dla nas toksyczny czy szkodliwy może być trudne. Czasem wiąże się to nie tylko z zerwaniem relacji z tą konkretną osobą, ale również osobami wokół niej. Im więcej takich osób, tym jest to trudniejsze. Czekając jednak, na moment w którym ta osoba się zmieni i zacznie nas traktować z szacunkiem, możemy stracić całe życie. Obiecuje Ci, że jeśli zerwiesz relacje z kimś toksycznym, na pewno będzie lepiej, a nie na odwrót.

3. Wiara w to, że prawdziwa miłość istnieje. 

Można żyć w przekonaniu, że nie ma idealnej miłości. I wcale nie mówię tutaj o tym, żeby sypać sobie płatki róż pod nogi każdego dnia i się wcale nie kłócić. Chodzi po prostu o kogoś, z kim wiesz, że spędzisz resztę życia i wcale Cię to nie przeraża. Po prostu jesteś z kimś, kogo sobie wymarzyłeś lub wymarzyłaś. Patrząc dookoła, można sądzić, że takie życie nie istnieje. Zdecydowanie więcej jest tych nieudanych związków, niż tych w których widać, że osoby w nim zostały dla siebie stworzone. Znam takie związki, ale niestety jest ich naprawdę niewiele. Więcej znam natomiast osób, które godzą się na bylejakość. Godzą się na partnera albo partnerkę, która ich nie satysfakcjonuje. Godzą się na kogoś, komu brakuje mnóstwa cech, które powinna mieć. Godzą się na brak szczęścia. Blog powstał po to, aby Wam uświadomić, że prawdziwa miłość istnieje i można ją odnaleźć. 

Wszystko zależy jednak od Was. Od Waszego braku tolerancji na brak szacunku w związku. Od Waszych wysokich oczekiwań wobec drugiej osoby. Od Waszej świadomości, że drugiej osoby nie da się zmienić. Od Waszej wiary w to, że idealna osoba dla Was istnieje. Od Waszej pracy nad sobą oraz ostatecznie od Waszej odwagi.