Dawno nic tutaj nie pisałem, ze względu na brak czasu. Jednak to co się dzieje u nas w kraju, nie może zostać przeze mnie pominięte.

Celem tego bloga, jest to aby ludzie byli odważniejsi w dążeniu do tego czego pragną w związkach oraz relacjach. Odwaga ta musi opierać się na pełnej otwartości przede wszystkim wobec siebie, ale również wobec innych. Otwartości, której boją się mali, zakompleksieni i niedouczeni ludzie, kierującymi się zabobonami i wiedzą, nawet nie ze starożytności, ponieważ wtedy ludzie, wydaję mi się, byli bardziej wyzwoleni seksualnie niż w Polsce XXI wieku.

Nie poruszę w tym wpisie wszystkich aspektów, ponieważ można je znaleźć na blogu, ale wypunktuje te ważniejsze.

Udane życie seksualne.

Zacznijmy od tego czym jest udane życie seksualne. Jeśli ktoś czuje, że nie dostaje w związku tego czego pragnie (bez względu na to co to jest) i dochodzi do zdrady, to nie można mówić o udanym życiu seksualnym. Niestety, zdrady zdarzają się bardzo często, rozwody również. Brak życia seksualnego wśród par jest przerażający. Jeśli nie ma zbliżenia przez 14 dni, to seksuolodzy jasno określają to jako oddalenie się od siebie partnerów. Seksuolodzy, nie ja. Taka jest prawda i dobrze to wiedzieć.

Jak mieć udane życie seksualne.

Pierwszym etapem jest poznanie siebie i tego, czego potrzebujemy. Masturbacja jest jedną z przyczyn braku udanego życia seksualnego. Jak można zaspokoić kogoś innego, jeśli nie zna się swojego ciała i nie zaspokoiło się nigdy nawet siebie. Osobiście uważam, że brak masturbacji jest również powodem napięć, nerwowości i ogólnie powodem większego stresu w życiu codziennym. Oj, dużej ilości tych małych i nakręconych ludzi przydałoby się poczucie ulgi, której chyba nigdy nie doświadczyli, stąd mają takie głupie pomysły.

Sam masturbuje się od chyba 6 roku życia i nie widzę w tym nic złego. Dziecko już w łonie matki masturbuje się i to zarówno chłopcy jak i dziewczynki, SZOK?

Co jest podstawą udanego życia seksualnego.

Szczerość oraz otwartość ze swoim partnerem lub partnerką. Głównym powodem braku zadowolenia w związku jest nie projektowanie tego czego potrzebujemy. Tylko jeśli wyraźnie będziemy mówić o tym czego oczekujemy możemy to dostać, a co za tym idzie mieć udane życie seksualne. I nie ma tutaj żadnych granic. Bez względu na to czy chodzi o to co nas kręci, czy czego chcielibyśmy spróbować. Ja z Iwoną opowiadamy sobie nawzajem nasze fantazje seksualne, które szczególnie dotyczą innych osób i jest to jedna z podstaw naszego udanego życia seksualnego.

Na czym udane życie seksualne stoi.

Na wiedzy. O tym jak skonstruowane jest nasze ciało oraz partnera, partnerki. O psychologii seksu i o tym, że nawet wymiana partnerów czy trójkąty, nie muszą być niczym złym. Istnieją od początku tego świata i nic tego nie zmieni. Musimy mieć wiedzę na temat seksu, jeśli chcemy aby był udany. Jak możemy zaspokoić na przykład kobietę, jeśli nie wiemy ile rodzajów orgazmów może mieć i jak je wywołać (w większości przypadków usta i ręka jest lepsza niż penis). Jeśli natomiast chodzi o homoseksualizm to jest na tym świecie również od zawsze i to zarówno wśród ludzi jak i wśród zwierząt. Jeśli ktoś próbuje to ignorować to po prostu jest idiotą.

Strach i grzech powodem braku satysfakcji.

U podstawy tego wszystkiego leży strach przed grzechem i tego co jest złe a co dobre. Szczególnie u kobiet, którym od dzieciństwa wmawia się jakie one muszą być grzeczne, że muszą założyć rodzinę i żyć długo i szczęśliwe z jednym facetem. Jeśli nie do końca będą z nim szczęśliwe (jak mamusia) to po prostu muszą to kurwa przeboleć i już. Przepraszam, ale nic tak mnie nie denerwuje jak nakładanie na innych ograniczeń, które później są powodem nieszczęścia.

Skąd czerpać wiedzę.

Jeśli kiedykolwiek będę miał dzieci, książki Lew-Starowicza oraz Katarzyny Miller będą dla nich ważniejsze niż „Pan Tadeusz”. Sam przeczytałem dziesiątki książek o seksie. Dodatkowo polecam podcast „Sex with Emily”, gdzie dowiecie się wszystkiego na temat seksu, a przede wszystkim tego, że wasze fantazje, bez względu na to jakie są, nie czynią Was złym, niedobrym czy zboczonym.

Otwartość, otwartość i jeszcze raz otwartość.

To ona jest jedynym czego potrzebujemy w związku aby być szczęśliwym. Oczywiście wymaga to znalezienia odpowiedniego partnera lub partnerki. Mi się udało, więc wierze, że Wam również się uda. Musicie tylko mówić czego chcecie, nie wstydzić się swoich fantazji (choć nie wiem jakby pokręcone były) i przede wszystkim rozmawiać ze swoim partnerem lub partnerką.

Zachowujmy się ODWAŻNIE w naszych związkach, a będziemy szczęśliwi. Nie dajmy również, nawet ustawowo, tej odwagi nam zabrać.