W zasadzie nigdy się nad tym nie zastanawiałem, a ślub, który miałem zorganizować (został odwołany), raczej kierował się rozsądkiem. Jednak biorąc pod uwagę wydatki na niektóre z przyjęć weselnych, można wyciągnąć z nich wiele wniosków.

Wydaję mi się, że problem, nie tkwi w osobach, które stać na drogie przyjęcie weselne, ale w tych, którzy robią je, bo tak wypada. Biorąc pod uwagę, że praktycznie każdy, chce mieć wszystko trochę lepsze niż przeciętność, kończymy w miejscu, które nie do końca sprzyja naszym celom.

Zastanówcie się ile wydaje się na przyjęcie weselne. Przeważnie przedział zaczyna się od 150 zł od osoby, ale wiemy również, że są takie gdzie ta cena jest dwukrotnie, jak nie więcej, wyższa.

Niech będzie 150 zł od osoby. Przeciętna ilość osób na weselu to około 100. I znów, może ich być tyle lub nawet 250. Z mojego doświadczenia wiem, że ciężko zejść poniżej 100 osób. U mnie lista wynosiła 70 i to z pewnymi poświęceniami.

Teraz liczymy: 150 zł za każdą osobę czyli 300 zł od pary. Par około 50. W roku mamy 52 tygodnie. Zamiast organizować tak drogie wesele, na tyle osób, a weźcie pod uwagę, że z większością zamienicie dwa zadania, zamiast tego możecie:

W każdy weekend roku, przez cały rok zabierać jedną parę na bardzo dobrą kolację za 150 zł od osoby. Rozmawiając z nimi cały wieczór i dobrze się bawiąc. Przez cały rok. 

Osobiście nie wiem czy druga opcja nie wydaje się ciekawsza.

Badania.

Przejdziemy teraz do tych badań, które miały przykuć Waszą uwagę. Pokazały one bezpośredni wpływ długości związku z wydatkami na ślub. Zanim jednak sedno, kilka innych ciekawych wykresów, które nie do końca skłaniają do wniosków, że im biedniej tym lepiej.

Zarobki.

Pierwszy wykres to zarobki. Im mniej zarabiamy, tym szanse na rozwód są większe. To dość oczywiste. Kłótnie na temat pieniędzy to bardzo nerwowe sytuacje w związku, szczególnie jeśli jest dużo niedopowiedzeń i o tym nie rozmawiamy. Otwartość w tej kwestii jest naprawdę ważna. Jeśli ja teraz mniej zarabiam, to przejmuję część innych obowiązków. Dziele się również swoimi planami i to czy sytuację chce zmienić. Jeśli ktoś czuje, że jest na nim zbyt duży ciężar to MUSI powiedzieć o tym drugiej osobie.

 

 

Podróż poślubna.

Kolejny wykres dotyczy podróży poślubnej. Jeśli możecie sobie na nią pozwolić  to jak najbardziej jest to dobra opcja! Osoby, które się w nią wybrały mają większe szanse na sukces małżeństwa. Ryzyko rozwodu spada o 41% w przypadku par, które się w nią wybrały.

 

Wydatki na ślub i wesele.

Ostatni, najważniejszy wykres. Całkowite wydatki na ślub i szansa na powodzenie małżeństwa. Im więcej wydamy tym mniejsze szanse na długie pożycie. Jeśli wydamy powyżej 20 tys. $ na ślub, prawdopodobieństwo rozwodu wzrasta o 46%! Badania są z 2014 roku, jednak nie wydaję mi się aby wiele się zmieniło w tej kwestii.

Mam nadzieję, że uczymy się z USA. Młodzi ludzie ruszają w życie zawodowe z długiem za studia i dokładają sobie jeszcze dług za ślub. Jeśli kolejnym zadłużeniem będzie dom i samochód, wnioski nasuwają się same. Za oceanem bardzo dużo osób trąbi teraz o tym, aby w te długi nie popadać i dwa razy przemyśleć czy studia ci są rzeczywiście potrzebne. Wszystkie zadłużenia powinny być bardzo dobrze przemyślane.

Wnioski.

Osobiście wyciągam z tego wszystkiego jeden wniosek. Powinniśmy robić to co czujemy za słuszne. Nie to co wydaje się nam odpowiednie biorąc pod uwagę otoczenie. Jeśli nie zorganizujemy drogiego wesela, może matka, babka lub ciotka nie będą zadowolone. Jednak zaczynając życie z drugą osobą i tworząc swoją rodzinę to ona powinna być na pierwszym miejscu. Tylko wtedy stworzymy coś pięknego. Jeśli oboje marzycie o ślubie, to go zorganizujcie, tak aby nie był dla Was ciężarem. Jednak jeśli uważacie, że te pieniądze można wydać mądrzej, to też tak zróbcie. Większą satysfakcję da Waszej rodzinie szczęśliwy związek niż najdroższe wesele.

Pomysł.

Co jeśli każdemu wysłalibyście zaproszenie na ślub z inną datą, w konkretny weekend, ale na kolację lub wspólny weekend? Kilka takich weekendów, w małych gronach, które będą do siebie dobrane i które będą się dobrze bawić. Można zaplanować w ten sposób niesamowity czas z rodziną, przyjaciółmi czy znajomymi z pracy. Podobnych rozwiązań może być wiele. Najważniejsze, żeby było Wasze, a nie otoczenia.