Menu

Jak odnaleźć miłość?

Już na samym początku napiszę, że temat czasem mnie wkurwia. Gdy widzisz kogoś, kto chce usilnie osiągnąć pewien rezultat, ale wiesz, że robi wszystko dokładnie na odwrót niż trzeba, każdy może się zdenerwować. Nie zacząłbym prowadzić tego bloga, gdybym chciał abyście spuszczali się nad każdym moim tekstem od ozdobników, anegdot i błyskotliwych porównań. Chodzi mi o coś zupełnie innego.

Chce pisać wprost i wywoływać pewien efekt. Możesz mi wierzyć lub nie, jakie są moje intencje. I tak mam to gdzieś. Gdy po dwóch pierwszych wpisach na blogu, dostaję wiadomość od kogoś, kto dzięki nim, podejmuje decyzję o przejechaniu pół Polski, aby powiedzieć komuś jak bardzo jej na nim zależy i że popełniła błąd, to nie potrzebuję żadnej innej motywacji. Powodzenia dziewczyno. Już wygrałaś, bo robisz to co czujesz, a nie to co powinnaś.

Każdy dąży do miłości. 

Pisałem już o tym, że trzeba być szczęśliwym samemu aby dać szczęście komuś innemu. Ktoś inny również nie warunkuje tego, że będziemy czuć się dobrze. Musimy się tak czuć z sami ze sobą. Jeśli mamy jakiś problem, to w związku również go będziemy mieć, tylko dodatkowo będziemy musieli obarczać nim drugą osobę. Dlatego właśnie druga osoba to nie gwarant szczęścia. Jednak bez względu na to, każdy z nas dąży do tego aby z kimś być. Tak po prostu jesteśmy skonstruowani. Jeśli ktoś mówi inaczej to albo nie ma jaj aby się do tego przyznać albo jeszcze nie jest na etapie, na którym może dzielić się swoim szczęściem. Tylko dlaczego jednym miłość przychodzi bardzo łatwo, a inni latami są samotni, z zazdrością patrząc na osoby w szczęśliwych związkach.

Sposób jest tylko jeden. 

I dotyczy on tego co napisałem wyżej. Jeśli chcesz odnaleźć prawdziwą miłość, nie masz jej szukać. Masz zacząć pracować nad sobą. Jeśli sam ze sobą nie jesteś szczęśliwy lub szczęśliwa to jak ktoś może chcieć być z Tobą. Nie zagłębiając się w energię jaką wtedy emanujesz, musisz zdać sobie sprawę z tego, że wszystko zależy tylko i wyłącznie od tego, kim jesteś. Patrząc na osobę w związku, która jest szczęśliwa, Twoim celem nie ma być znalezienie takiej osoby. Wtedy miłości nie zaznasz. Twoim zadaniem, jest być taka jak ta osoba. Wtedy zaczniesz do siebie przyciągać innych. Ile razy usłyszałeś: „Myślałam, że nie ma już takich facetów” lub „Myślałem, że takie kobiety nie istnieją”. No właśnie. Pracuj nad sobą i zabrzmi to szlagierowo, ale bądź najlepszą wersją samego siebie. Wtedy przyciągniesz do siebie taką samą wersję, tylko w roli swojego partnera.

Dojrzejesz, gdy przestaniesz oczekiwać. 

Jestem w związku, którego podstawą jest brak oczekiwań. Niby proste, jednak wcale nie jest o to tak łatwo. Cieszę się, że druga osoba ode mnie niczego nie oczekuje. Wystarczy, że jestem. Niczego ode mnie nie potrzebuję, nie wymaga, nie chce żebym się zmienił, nie chce żebym robił rzeczy których do tej pory nie robiłem, nie chce żebym przestał robić to co do tej pory robiłem. Nie oczekuje. W drugą stronę działa to dokładnie tak samo. Ja również niczego nie oczekuję. Akceptujemy się takimi jakimi jesteśmy i nic w sobie nie chcemy zmienić. Poznaliśmy się gdy oboje byliśmy szczęśliwi sami ze sobą. Dajemy sobie przestrzeń do tego aby realizować to o czym marzymy. Nie musimy tych marzeń zmieniać dla drugiej osoby. Jeśli przestaniesz oczekiwać czegokolwiek od drugiej osoby, dopiero wtedy ona poczuję, że potrzebujesz wyłącznie jej obecności. Nie tego co ma, nie tego co potrafi. Trzeba być samowystarczalnym i nie warunkować swojej osobowości innymi. Jeśli będziesz pełnowartościową, spełnioną osobą, dopiero wtedy będziesz gotów dzielić z kimś życie. I będzie to  ktoś równie zajebisty.

Zapotrzebowanie na fajnych facetów i super dziewczyny. 

Facet, który jest szarmancki, pewny siebie, wie czego chce od życia to towar deficytowy. Jeśli kobieta pyta go o zdanie, nie odpowiada „Nieeee wieeem”, tylko podejmuje decyzję. Ma zaplanowane cele w życiu i do nich dąży. Wie, że dbanie o swoje zdrowie, to nie tylko podstawa lepszego samopoczucia i wyglądu, ale również bezpieczeństwo dla kobiety. Silny, wysportowany facet jest pewniejszym oparciem niż ktoś kto w każdej chwili może jebnąć na zawał. Dba o siebie i o to czego chce od życia. Oczywiście bez przesady, bo jeśli ona czeka na niego gdy gdzieś razem wychodzą, to coś się chyba tu pojebało. Można być stanowczym i troskliwym jednocześnie. Jedno nie wyklucza drugiego, a praca nad sobą jako facetem, przy wszechogarniającej nas dookoła pizdowatości jest teraz naprawdę nie taka trudna. I nie chodzi tu o wygląd, ale o pizdowatość w głowie.

Z drugiej strony, kobieta, która nie ma ciągłych pretensji o wszystko, to też towar deficytowy. Również musi wiedzieć czego chce i najlepiej, żeby nie potrzebowała do tego faceta. Jeśli jej celem życiowym jest znalezienie odpowiedniego modelu faceta, który spełni jej wszystkie marzenia to wracamy do poprzedniego punktu i na pewno prawdziwej miłości z tego nie będzie. Ze świeczką szukać takiej, która jest pewna siebie i nie zmienia dziesięć razy decyzji zanim cokolwiek zrobi. Takiej która jest świadoma swojego ciała i jego seksualności. Nie potrzebuje nikogo do tego, aby jej mówił jak ciało kobiety ma wyglądać. Wie, że seksapil to zachowanie, ruchy, to w jaki sposób nawiązuje relacje i to jaka jest pewna siebie, a nie liczba na wadze i centymetry w obwodach. Nie spina się, gdy nie oddzwonisz, bo prostu możesz być zajęty. Ze spokojem przyjmie, że tego wieczoru idziesz chlać z kumplami, bo dogadaliście się, że w takim razie kolejny spędzicie już razem. Nie denerwuje się, gdy rozmawiasz z inną atrakcyjną kobietą bo wie, że dostajesz wszystko czego chcesz. Im więcej luzu połączanego z kobiecością i humorem ma kobieta, tym łatwiej przyciągnie do siebie faceta.

Dlatego właśnie, zarówno w jednym jak i drugim przypadku, wcale nie tak trudno się wyróżnić i być najlepszą wersją siebie jaką możemy być. Tylko, że to również sprowadza się wyłącznie do jednego. Do pracy nad sobą.

Wszystko zależy od Ciebie. 

Jeśli nie możesz odnaleźć swojej miłości, nie zwalaj winy na cały wszechświat, nie mów, że Ci to pisane i nie jojcz przy winie do koleżanek, że chciałbyś w końcu wypić je u boku jakiegoś faceta. Takim zachowaniem odstraszasz każdego ogarniętego chłopa, ponieważ desperację można wyczuć na odległość, jak i sporo Twoich oczekiwań w tym temacie. Najpierw ogarnij siebie i swój łeb. Jeśli z nim będzie wszystko w porządku na pewno drugi ogarnięty łeb znajdzie się szybciej niż możesz sobie to wymarzyć.